A co to żałoba narodowa?
Kolejna żałoba narodowa, ale nie wydaje mi się żeby to było widać w społeczeństwie. A na pewno nie wśród polityków. Kłócą się jak się kłócili, zachowują się równie chamsko, bezczelnie i bez poszanowania jak zwykle. Więc czym tak naprawdę jest żałoba narodowa, jeśli brak w niej refleksji? Niczym. Farsą.
Nie ujmując tragedii tego wydarzenia, i niepowetowanej stracie życia ludzkiego, nie wydaje mi się żeby ten wypadek zaliczał się do kategorii żałoby narodowej. Gdy zawaliła się hala w Katowicach, miało to piorunujące wrażenie na Polskę i na polaków. To nieszczęście powaliło nas na kolana i zmusiło do myślenia i refleksji.
Powinnyśmy myśleć o żałobie narodowej jako o czymś, co dogłębnie porusza naród i w pewnym sensie nasze jestestwo. Decyzje o ustanowienie żałoby narodowej, były nieco chybione, ale też i nasze zachowanie nie jest na miejscu. Może i my winimy naszym zachowaniem? Czy to nie nasza zachłanność na brukowe rozgrzebywanie cierpienia rodzin poszkodowanych nie podsyca tego medialnego cyrku? Może to nasz brak refleksji nad tą i nad innymi tragediami doprowadza to tego, że wyrażenie „żałoba narodowa” traci na wartości.









Wiesz, teraz jesteśmy w ogóle na przedpolu kryzysu. I to nie tylko na linii premier-prezydent. Kto w takiej chwili ma ochotę na udział w szopkach żałobniczych? Tylko Ci co je wymyślają....
Posted by: lavinka | January 31, 2008 at 08:22 PM