« PC = portable computer? | Main | Nothing is impossible »

June 19, 2008

Bo my...

…mamy aspiracje. Wielkie. Czasem słuszne, czasem zupełnie Euro2008bezpodstawne. Ale nie jest to nienormalne, bo każdy naród tak ma. Tyle, że my mamy tak dużą dozę polityki wmieszaną w te aspiracje, że czasami zastanawiam się, o co tak naprawdę tutaj chodzi. PZPN się miota – członkowie nie potrafią przyjąć wspólnego frontu, a drużyna… No cóż – chłopcy nie grają ze sobą spójnie. Nie ma jednolitości w drużynie, zawodnicy miotają się po boisku jakby zastanawiając się czy na innych graczach można polegać. Wiele razy w trakcie meczów widziałam jak „zapominają”, na jakiej pozycji grają. Mamy świetnych zawodników. Każdy z osobna jest super, ale jak się ich złoży do kupy, to nie mamy szans na sukces. Dodajmy do tego trenera, który choć na ogół dobry (w końcu dotarliśmy do mistrzostw, nie?) to momentami podejmuje błędne decyzje. Bo jak inaczej można nazwać trzymanie Smolarka na ławce Polska_Austria_103_70439epodczas ostatniego meczu?

Czy jest to wina trenera i piłkarzy, czy też PZPN. Wina jest i tu i  tu, po trosze z każdej strony. Jedyni, co nie zawinili to kibice, oni bardzo ciężko dopingowali przez całe to zamieszanie.

Ale zastanówmy się nad polskim sportem, jako takim. Delikatnie mówiąc leży i kwiczy, żeby nie powiedzieć zdycha z niedofinansowania. Czemu Łukasz Podolski gra dla Niemiec? Bo w Polsce nie miał takich szans na rozwój jak ma je w Niemczech. A co z Kubicą, czemu on od lat mieszka/trenuje we Włoszech? Czy u nas ktoś chciał promować chłopca, który wygrywał wszystko, co mógł? Raczej nie. I tak jest z większością dyscyplin. Jako naród mamy wielki potencjał, ale państwo nie chce w nas, czyli w siebie inwestować. Jeśli mamy aspiracje, żeby mieć wielkich sportowców, to zastanówmy się jakie mamy na to szanse gdy nasze dzieci mają (góra) dwa r azy po 45 min zajęć sportowych w szkołach w opłakanych warunkach, starych salach gimnastycznych i na zarośniętych (oby w ogóle były) boiskach?

Nie pozostaje nam nic innego jak mieć nadzieję i jak zawsze grać "o honor" – może kiedyś nie przegramy…

TrackBack

TrackBack URL for this entry:
http://www.typepad.com/services/trackback/6a00d8341c544b53ef00e5535f33c48833

Listed below are links to weblogs that reference Bo my...:

Comments

Post a comment

If you have a TypeKey or TypePad account, please Sign In

OwenBloggers and all content & imagery © 2008 unless otherwise noted.
Design & layout may not be reused without permission.